środa, 26 października 2016

Maja blanca, czyli moja wersja puddingu z kukurydzy

Cześć!
Jak mogliście wywnioskować z poprzedniego posta w Malezji dość często używa się kukurydzy do dań na słodko. Moją miłością były bułeczki na parze z budyniem kukurydzianym w środku. 
Zainspirowało mnie to do odszukania przepisu na ten deser. Odkryłam, że nadzienie ma swoje korzenie w Filipinach gdzie nazywane jest "Maja blanca". Podaje je się tam w formie ściętego puddingu pokrojonego w kostki. Po kilku eksperymentach odnalazłam chodzący mi po głowie smak, zmieniłam sposób podania i tak oto trafia on do was! 
Kremowa konsystencja budyniu z nutą mleka kokosowego i niespodziewana chrupkość słodkiej kukurydzy sprawia, że oszalejecie na jego punkcie. Smacznego ! 




Składniki (na dwie porcje) :
-mąka kukurydziana (dwie łyżki, 30g)
-kukurydza konserwowa (połowa puszki, ok.120g) 
-żółtko jaja (1szt.)
-mleczko kokosowe (mała puszka ok.165ml)
-mleko zwykłe bądź roślinne (ok.1/3 szklanki, do uzyskania bardziej płynnej konsystencji) 
-sól, stewia (możecie użyć innego słodzika, wedle uznania)

Wykonanie:
Mąkę wsyp do miski i rozpuść w zimnej wodzie, dodaj żółtko, wymieszaj dokładnie.
W rondelku podgrzej mleczko kokosowe z dodatkiem zwykłego mleka, nie doprowadzaj do wrzenia. 
Przelej je do miski z mąką i jajkiem (uwaga! ważna jest kolejność, jeśli wlejecie żółtko prosto do gorącego mleka, najzwyczajniej na świecie zacznie wam się ścinać).
Dodaj kukurydzę, sól i słodzik, całość wymieszaj  i wlej ponownie do rondelka. 
Gotuj na małym ogniu aż do uzyskania konsystencji budyniu, jeśli struktura jest zbyt gęsta możesz dolać odrobinę mleka intensywnie mieszając. 



Dodatki : migdały, chrupiący orkisz i karmelizowany banan... Genialne! 

Przemówiło do was połączenie kukurydzy i budyniu? :)