czwartek, 26 stycznia 2017

Tajskie smaki czyli warzywa a'la pad thai

Szykuję dla was niespodziankę... W związku z nią, tchnę w mój blog nieco więcej podróżniczych smaczków. Powoli zacznę już dziś, lecz nie ujawnię jeszcze szczegółów całej operacji... Póki co, zapraszam na nutę orientu! 


W gruncie rzeczy, dzisiejsze danie z tytułowym pad thai'em ma niewiele wspólnego... Poza przyprawami i dodatkiem jajka... Ale! Przyprawy to klucz do kuchni orientalnej! Po moim powrocie z Tajlandii odkryłam to z bólem serca... Potrawy przyrządzane na podstawie poznanych tam smaków pozostawiały niedosyt. Jednak metodą prób i błędów stworzyłam kombinację, która przenosi mnie z powrotem na parne, piaszczyste plaże tego raju na ziemi. 

Składniki:
-pól opakowanie chińskiej mieszanki warzyw
-garść kiełków fasoli mung
-jedno jajko
-olej kokosowy (do smażenia)
-olej sezamowy (do polania)
-sok z limonki
-pół cebuli i ząbek czosnku
-przyprawy: imbir, słodka papryka, chili (najlepiej świeża lub suszona w całości),odrobina soli, sos rybny i sojowy
-świeża kolendra lub szczypiorek
-dla zaawansowanych: pasta tamaryndowca (daje naprawdę dużo smaku)
-łyżka miodu
-prażone orzeszki ziemne 
 
Wykonanie:
Na rozgrzany olej kokosowy wrzucamy cebulę i czosnek, podsmażamy chwilę, a następnie dodajemy mieszankę warzyw. Czekamy aż warzywa zmiękną i dorzucamy kiełki. Teraz czas na przyprawy, nie żałujcie ich!  Wbijamy jajko i mieszamy tak by pokryło równo warzywa i ładnie się ścięło. Wyłączamy ogień i całość skrapiamy olejem sezamowym i sokiem z limonki, dodajemy łyżkę miodu, orzeszki, świeżą kolendrę i znowu dokładnie mieszamy.


Smacznego !

P.S Oryginalny tajski pad thai... Ah, tęsknię za tym smakiem...