Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jagody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jagody. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Jogurtowo cynamonowy bulgur z bananem

Razem z nadejściem wiosny odnotowałam wzrost zachorowań na chandrę. Mimo ładnej pogody nasze mózgi odmawiają współpracy, a nadmiar serotoniny zamiast cieszyć, przytłacza wszystkich dookoła. Czas opracować taktykę obronną! Zacznijmy może... od środka! Dawką zdrowia na dzień dobry.

poniedziałek, 13 lutego 2017

Czekoladowa lawa, czyli zdrowe śniadaniowe ciasto dla dwojga

Walentynki zbliżają się wielkimi krokami... To święto ma zarówno swoich fanów jak i przeciwników. Osobiście mam do niego całkowicie obojętny stosunek, co nie zmienia faktu, że uwielbiam obdarowywać prezentami wszystkich dookoła... Nawet bez okazji! Najbardziej jednak kocham dawanie prezentów z duszą, nawet takich które i tak zaraz znikną z talerza. Całe czekoladowe ciasto zjedzone razem na leniwe śniadanie jest bardzo dobrym pomysłem... Dodatkowo nie powodującym wyrzutów sumienia !


sobota, 11 lutego 2017

Kasza bulgur z vermicelli w jagodowej odsłonie

Warszawa rozpoczyna ferie, a ich pierwsze dni przepełnione są słońcem. Jego promienie przyjemnie muskają mi twarz, gdy siedzę na parapecie z kubkiem kakao w ręce. W pokoju wiruje zapach jagód, a ja nie mogę przestać się uśmiechać do świata za oknem. Jak wspaniale żyć z myślą, że jedyną książką którą otworzę w najbliższym czasie będzie wciągająca powieść beletrystyczna,  a nie kilkusetstronowy podręcznik do biochemii.



czwartek, 19 stycznia 2017

Ciepły waniliowy pudding z tofu polany jagodami i tahiną

Zauważyliście, że dni stają się coraz dłuższe? Marne pocieszenie skoro i tak spędzam je nad notatkami... Pomimo to nie tracę pogody ducha. Za niecałe trzy tygodnie koniec egzaminów, a ja wracam do was w pełni! 



sobota, 3 grudnia 2016

Owsianka w jagodach

Początek grudnia jest dla mnie czasem gdy, z ogromnym uśmiechem na twarzy, pozwalam sobie wyciągnąć zakurzone winylowe płyty ze świątecznymi piosenkami. Co roku trzymam się tej tradycji. To sprawia, że za każdym razem niepowtarzalny klimat uderza mnie ze zdwojoną siłą. Podobne schematy narzucam sobie odnośnie otwierania babcinych słoików, dozując dawki dziecięcych wspomnień. 


piątek, 4 listopada 2016

Babcine jagodzianki

Deszcz stuka o szyby, temperatura spada coraz bardziej w kierunku znienawidzonego przeze mnie zera. Pogoda nie zachęca do wystawienia nosa poza ciepłe schronienie... Kiedy jestem w rodzinnym mieście jest to doskonały czas na wizytę u babci. W mieszkaniu napawającym miłością i klimatem dzieciństwa otula mnie zapach świeżutkich wypieków i już wiem, że nawet jesień może być piękna.