Przyszła Wielkanoc! Radosny czas, który możemy spędzić z rodzinką na słodkim leniuchowaniu... Z tego powodu nie będę się rozpisywać, łapcie przepis przenoszący do słodkiego dzieciństwa i korzystajcie z chwili odpoczynku!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mleko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mleko. Pokaż wszystkie posty
piątek, 14 kwietnia 2017
czwartek, 23 marca 2017
Czekoladowy krem z pęczakiem i gorącymi śliwkami
Pierwszy dzień wiosny za nami, a matka natura udowadnia nam, że o nim nie zapomniała. Dziś od rana słoneczko nieśmiało wygląda zza chmur. Mam nadzieję, że zbiera siły by w końcu porządnie nas ogrzać! Dla tych, którzy obudzili się z nieco mniej pozytywnym nastawieniem serwuję śniadanie wywołujące ogromny uśmiech na twarzy :)
poniedziałek, 13 marca 2017
Makaron z gorgonzolą, gruszką i orzechami włoskimi
Bardzo was przepraszam za tak długą nieobecność. Powiedzenie, że nieszczęścia chodzą parami potwierdziło się u mnie w ostatnim czasie... Choć nie mogę powiedzieć, że o same nieszczęścia chodziło, kilka sytuacji z ostatniego miesiąca zapadnie w mojej pamięci jako najlepsze wspomnienia w życiu. Istny emocjonalny kocioł Panoramixa. No, ale koniec o mnie. Przejdźmy do rekompensaty w postaci wyczekiwanego przepisu!
poniedziałek, 13 lutego 2017
Czekoladowa lawa, czyli zdrowe śniadaniowe ciasto dla dwojga
Walentynki zbliżają się wielkimi krokami... To święto ma zarówno swoich fanów jak i przeciwników. Osobiście mam do niego całkowicie obojętny stosunek, co nie zmienia faktu, że uwielbiam obdarowywać prezentami wszystkich dookoła... Nawet bez okazji! Najbardziej jednak kocham dawanie prezentów z duszą, nawet takich które i tak zaraz znikną z talerza. Całe czekoladowe ciasto zjedzone razem na leniwe śniadanie jest bardzo dobrym pomysłem... Dodatkowo nie powodującym wyrzutów sumienia !
sobota, 11 lutego 2017
Kasza bulgur z vermicelli w jagodowej odsłonie
Warszawa rozpoczyna ferie, a ich pierwsze dni przepełnione są słońcem. Jego promienie przyjemnie muskają mi twarz, gdy siedzę na parapecie z kubkiem kakao w ręce. W pokoju wiruje zapach jagód, a ja nie mogę przestać się uśmiechać do świata za oknem. Jak wspaniale żyć z myślą, że jedyną książką którą otworzę w najbliższym czasie będzie wciągająca powieść beletrystyczna, a nie kilkusetstronowy podręcznik do biochemii.
czwartek, 2 lutego 2017
Domowe masło z nerkowców + jaglanka na mleku z miodem
Halo, halo żyję! Prawie koniec tego męczącego tygodnia... Więc proszę, trzymajcie kciuki bym w następnym mogła spokojnie dzielić się z wami przepisami! Póki co walczę dalej i staram się pamiętać, że po deszczu zawsze wychodzi słońce ! :)
poniedziałek, 23 stycznia 2017
Puszysty migdałowy krem jaglany
Kiedy trwa zimna, zauważam i doceniam każdy promyk słońca wyłaniający się zza chmur. Czasami zbyt bardzo uzależniam swój nastrój od pogody. No ale nic nie poradzę, dziś po prostu był dobry dzień! Łapcie tę chmurkę, którą z nieba przeniosłam do miski, a ja uciekam walczyć dalej!
czwartek, 19 stycznia 2017
Ciepły waniliowy pudding z tofu polany jagodami i tahiną
Zauważyliście, że dni stają się coraz dłuższe? Marne pocieszenie skoro i tak spędzam je nad notatkami... Pomimo to nie tracę pogody ducha. Za niecałe trzy tygodnie koniec egzaminów, a ja wracam do was w pełni!
sobota, 14 stycznia 2017
Kasza jaglana gotowana na kakao
Znacie pięć podstawowych etapów nauki? Wyparcie (spoko nie jest tego dużo!), gniew (dlaczego nie zabrałam się wcześniej?), negocjacje (tego nie będzie, tego też nie...) , depresja (rzucam te studia), akceptacja (i tak nie zdążę). W tym, jakże prawdziwym systemie, jest jednak pewien haczyk. Mianowicie, trzeba zacząć coś robić by móc wejść w pierwszy etap... Więc postanowione, dziś oficjalnie wkraczam w czas wyparcia! Ale najpierw podzielę się z wami przepisem, który podniesie na duchu i sprawi, że naukowa depresja oddali się od nas choć odrobinkę. Proszę państwa, nadchodzi czekolada!
czwartek, 5 stycznia 2017
Kokosowe babeczki
Zima coraz mocniej daje o sobie znać. Mróz szczypie mnie w twarz, kiedy o poranku maszeruję na zajęcia. Wszechobecna biel sprawia, że w mojej głowie kiełkuje pomysł na udekorowanie nią jednego z moich dań. Po powrocie do domu łapię za formę do babeczek i po 30 min staję się szczęśliwą posiadaczką uroczych serduszek obsypanych śnieżnymi płatkami...
wtorek, 3 stycznia 2017
Różana owsianka
Wróciłam z przerwy naładowana pozytywną energią, motywacją i głową pełną postanowień. Uwielbiam ten czas kiedy nadchodzi nowy rok, a my możemy oczyścić się psychicznie i z nową siłą podjąć pracę nad sobą. Kiedyś uważałam, że noworoczne postanowienia nie powinny mieć racji bytu. No bo i po co skoro opuszczamy po miesiącu? Jednak, pewnego razu zmęczona ciągłym niepowodzeniem, zaparłam się tak mocno, że udało mi się osiągnąć swój cel. Od tego czasu, co roku, małymi kroczkami ulepszam siebie i swoje życie. Małe rzeczy cieszą najbardziej, a jedną z nich może być rozpoczęcie dnia od zdrowej i ciepłej owsianki ;).
czwartek, 22 grudnia 2016
Śląskie makówki, czyli świąteczna miska radości
Biegiem po napisanym egzaminie, dopadłam pociąg jadący do mojego rodzinnego miasta i zatonęłam w świątecznym kimacie przesuwających się za oknem oszronionych drzew i pól. W domu zastałam moją mamę czekającą z przygotowaną "rezerwową" makówką. Jak zawsze nie udaje nam się przezwyciężyć ochoty do zjedzenia jej przed Wigilijną wieczerzą. Prowadzone wcześniejszym doświadczeniem, szykujemy jedną dodatkową miskę, którą zajadamy się jeszcze przed świętami... Dzięki temu już dziś dzielę się z wami przepisem na ten pyszny, wilgotny, makowy pudding.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











