Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makaron. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makaron. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 września 2017

Makaron z dynią i wędzonym kurczakiem

Czas upływa nieprzyzwoicie szybko. Zasypiamy w ciepłą letnią noc, a budzimy się chłodnym jesiennym porankiem... Promienie słońca rozpieszczają nas w tym tygodniu więc korzystajmy póki na niebie nie zagoszczą deszczowe chmury. 
Jesień to dla mnie czas refleksji, zobaczymy co tym razem przyniosą...

wtorek, 13 czerwca 2017

Makaron z cukinii z ciecierzycą i suszonymi pomidorami

Przyszły tydzień zasypie mnie egzaminami... To okropnie niesprawiedliwe, że sesja przypada na tak cudowną pogodę. No w sumie to pada deszcz...No ale w deszczowy wieczór też jakoś nauka nie idzie... Każda wymówka jest dobra! A wymówka z udziałem pichcenia w kuchni już całkowicie usypia moje sumienie. Zapraszam !

niedziela, 23 kwietnia 2017

Makaron ze szparagami, indykiem i ricottą

Ostatnim czasy mój uzależniony od matki natury umysł dostaje paranoi połączonej z rozdwojeniem jaźni... Budząc się w Wielkanocny poranek, zamiast promieni słońca przywitały mnie płatki śniegu., a zajączka zastąpił Święty Mikołaj. Powrót do Warszawy na niewiele się zdał... Ursynowski wiatr wywiewa z mojej głowy resztki wspomnień o ciepłych dniach. Odnalazłam jednak pocieszenie w ćwiczeniach i gdy wracam z siłowni naładowana endorfinami na moim talerzu lądują takie oto pyszności! 


poniedziałek, 13 marca 2017

Makaron z gorgonzolą, gruszką i orzechami włoskimi

Bardzo was przepraszam za tak długą nieobecność. Powiedzenie, że nieszczęścia chodzą parami potwierdziło się u mnie w ostatnim czasie... Choć nie mogę powiedzieć, że o same nieszczęścia chodziło, kilka sytuacji z ostatniego miesiąca zapadnie w mojej pamięci jako najlepsze wspomnienia w życiu. Istny emocjonalny kocioł Panoramixa. No, ale koniec o mnie. Przejdźmy do rekompensaty w postaci wyczekiwanego przepisu! 



poniedziałek, 6 lutego 2017

Makaron z wędzonym łososiem, cukinią i kremowym serkiem

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem... dziś oficjalnie zakończę sesje! Lepiej nie zapeszać, więc jeszcze się nie cieszę. Choć w mojej głowie już kiełkują plany powrotu do życia i ponownej możliwości zagospodarowania czasu wolnego. Ah, jak ja za tym tęsknię !