Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serek wiejski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serek wiejski. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 22 maja 2017
Ekspresowy mus z rabarbaru na bananowej jaglance
Temperatura na dworze nareszcie trzyma poziom 20 stopni, dzięki czemu produktywność wzrosła dziesięciokrotnie! Przez moją głowę przelatują coraz poważniejsze myśli przeprowadzki do ciepłych krajów. Ale! Póki co cieszę się tym co mam. A jeśli o radości mowa... czas otworzyć sezon na rabarbar!
środa, 10 maja 2017
Wiśniowa jaglanka z w serkiem wiejskim
Majówkę spędziłam w otoczeniu Bieszczadzkich jezior i lasów. Poranny świergot ptaków i nieskazitelne świeże powietrze przyniosło ukojenie dla mojego mieszczańskiego umysłu. Teraz wracam z czystą głową pełna motywacji... i nadzieją na cieplejsze dni! Brak wyraźnych oznak wiosny doprowadza mnie do istnego szaleństwa dlatego ratuję swoją podświadomość śniadaniami, których zapach przyprawia o słoneczny zawrót głowy. Gotowi na wiśniowe szaleństwo? ;)
poniedziałek, 20 lutego 2017
Tosty z karmelizowanym jabłkiem w słodkim sezamowo-karobowym sosie
Zbliża się ten dzień, który z roku na rok wywołuje u mnie większy rachunek sumienia niż spisywanie postanowień noworocznych. Ten dzień, który napawa mnie szczęściem, a równocześnie wzbudza strach. Urodziny. Kolejne... choć mam wrażenie jakby od poprzednich minął zaledwie tydzień. No cóż, kończę kolejny najlepszy rok i zaczynam liczyć nowe spełnione mini marzenia !
poniedziałek, 21 listopada 2016
Orzechowo bananowa kasza jaglana
Dziś nad ranem pobudkę zapewniły mi promienie słońca nieśmiało zaglądające przez okno. Wyplątanie się z pościeli i marsz do kuchni po raz pierwszy od dawna sprawiły przyjemność, a mój umysł z uporem maniaka chciał przedłużyć tę chwilę. Tak do garnka trafiła kasza jaglana, w towarzystwie kremowego banana i masła orzechowego. Nic tak dobrze nie podtrzymuje chwil radości jak przepyszne śniadanie.
piątek, 11 listopada 2016
Gruszkowa jaglanka
Budząc się o poranku, przecieram oczy ze zdumienia, które ogarnia mnie na widok białego puchu wirującego za oknem. Jesień zaskoczyła mnie... zimną. Po wygrzebaniu się z ciepłej pościeli, rozpoczynam sprint do kuchni po kubek gorącej kawy oraz czegoś co mnie uratuje i rozgrzeje od środka. Tak właśnie staję się najszczęśliwszą osobą na świecie, siedzącą na parapecie z miską tej gorącej, lepkiej jaglanki, która wypełnia mój pokój zapachem gruszki, imbiru i cynamonu... Może i wam potrzebny jest taki ratunek?
Subskrybuj:
Posty (Atom)




